UWAGA PRZECZYTAJ!!!
OLEJE ROŚLINNE RAFINOWANE
Dbaj o zdrowie,artykuł prawdy i zgrozy.
Oleje roślinne rafinowane, należące do tłuszczów wielonienasyconych, to tłuszcze najczęściej dzisiaj używane, np. popularny olej kukurydziany, słonecznikowy, rzepakowy czy olej z pestek winogron. Za sprawą trzech czynników: mitu o prozdrowotności, szerokiego zastosowania (smażenie, pieczenie, gotowanie i robienie sałatek) oraz stosunkowo niskiej ceny, oleje roślinne rafinowane zdominowały restauracje, stołówki, przemysł spożywczy i prywatne kuchnie, wypierając częściowo lub całkowicie rzekomo szkodliwe naturalne tłuszcze nasycone (masło, smalec, olej kokosowy i palmowy). Natomiast oleje roślinne tłoczone na zimno i nierafinowane, ze względu na wysoką cenę i ograniczone zastosowanie (nie mogą być używane do smażenia) nie mają szans na powszechne zainteresowanie (nad tym jednak nie ubolewam, a ubolewam jak truje się społeczność manipulacją i kłamstwem rafinowanych olejów, a więc potencjalną szkodliwość takich olejów).
Chciałabym dzisiaj przedstawić proces produkcji oleju, głównie na podstawie wspomnianej już kiedyś książki: „Jedz tłusto i bądź zdrowy” (Wydawnictwo WGP, 2011 r.). Autor książki, Francesco Perugini Billi jest lekarzem i biotechnologiem. Ta książka, napisana przez niezależnie myślącego specjalistę, do tego napisana w sposób rzeczowy, naukowy, a zarazem przystępny oraz poparta szeroką literaturą, zrewolucjonizowała moje poglądy na temat olejów roślinnych; sprawiła, że w jednym dniu wszystkie oleje, jakie miałem w swojej kuchni, wylądowały w koszu na śmieci. To nie było wyrzucanie pieniędzy. To było przemyślane i świadome działanie na rzecz zdrowia mojej Rodziny.
Historia
„Oleje, które do lat 50-tych były zwykłymi produktami spożywczymi, i to nienajlepszymi, nagle uzyskały status produktów leczniczych. Nie było to bez znaczenia dla producentów olejów chcących zrobić wielkie pieniądze. Ciąg dalszy historii znamy już wszyscy. Reklamodawcy, lekarze i dietetycy, wszyscy jednym głosem zaczęli przekonywać nas o dobroczynnym wpływie olejów wielonienasyconych na nasz organizm i zachęcać do spożywania ich na co dzień, zamiast tradycyjnych tłuszczów zwierzęcych” („Jedz tłusto i bądź zdrowy”, str. 92, podkreślenie moje).
Produkcja
Produkcja olejów rafinowanych składa się z wielu etapów i związana jest z wielokrotnym zastosowaniem wysokich temperatur oraz użyciem substancji chemicznych. W moim odbiorze jest przerażająca. Poniżej przedstawiam etapy produkcji w uproszczonym opisie.
Etap 1:
Nasiona, orzechy lub owoce roślin motylkowych są czyszczone, łuskane, rozdrabniane, mielone, a potem – wstępnie tłoczone na gorąco. Następnie, wytłoki zostają poddane ekstrakcji (wypłukiwaniu) przy pomocy rozpuszczalnika (heksanu - węglowodoru otrzymywanego w trakcie destylacji ropy naftowej lub benzyny ekstrakcyjnej). Na tym etapie zostają utracone: białko, błonnik, witaminy i minerały.
Etap 2:
Uzyskany ekstrakt zostaje poddany destylacji (w celu usunięcia rozpuszczalnika) w temperaturze 150 st. C. Resztki rozpuszczalnika usuwa się przez przepuszczenie przez olej pary wodnej o bardzo wysokiej temperaturze (niewielkie jego ilości i tak pozostają w oleju).
Etap 3:
Na tym etapie zostają usunięte substancje śluzowe, w procesie podgrzewania oleju do temperatury 60 – 90 st. C gorącą wodą z kwasem fosforowym oraz poprzez wirowanie. Dochodzi do utraty fosfolipidów (np. cennej dla zdrowia lecytyny), składników białkowych, cząstek wielocukrów, chlorofilu, wapnia, magnezu, żelaza i miedzi.
Etap 4:
Jest to etap rafinacji, czyli oczyszczania. Do rafinacji używany jest wodorotlenek sodu lub jego mieszanina z węglanem sodu, z którymi zostaje wymieszany olej. Dochodzi do reakcji chemicznej, w wyniku której powstaje... mydło. Ten etap eliminuje wolne kwasy tłuszczowe (w formie mydła), pozostałości fosfolipidów, substancje białkowe, pigmenty, wapń, magnez i mikroelementy.
Etap 5:
Jest to etap odbarwiania. I w tym etapie ponownie używa się wysokich temperatur oraz substancji chemicznych. Dochodzi do szkodliwych dla zdrowia zmian w strukturze kwasów tłuszczowych nienasyconych oraz do utraty chlorofilu i beta-karotenu.
Etap 6:
To etap dezodoryzacji, czyli eliminacji z oleju substancji odpowiedzialnych za smak i zapach, przy pomocy wysokich temperatur. Utracone zostają wolne kwasy tłuszczowe, fitosterole i witamina E.
Źródła:
Francesco Perugini Billi: „Jedz tłusto i bądź zdrowy” (Wydawnictwo WGP, 2011 r., str. 92 – 96)
http://www.gedeon-przyprawy-swiata.pl
Wnioski
Oleje roślinne poddane wysokim temperaturom i przechodzące przez szereg reakcji chemicznych zostają pozbawione wielu cennych substancji odżywczych. Ponadto struktura chemiczna kwasów tłuszczowych zawartych w tych olejach zostaje niebezpiecznie zmieniona. Reasumując, olej roślinny rafinowany to produkt pozbawiony naturalnych wartości odżywczych (o czym świadczy chociażby jego nijaki smak i zapach), ponadto – produkt sztuczny, niewystępujący w naturze, a na dodatek – produkt szkodliwy. Taki produkt „spożywczy” nie tylko nie jest wartością dla organizmu naszych dzieci, ale stanowi zagrożenie dla ich zdrowia. Pamiętajmy też, że oprócz postaci czystej, w butelkach, występuje on w większości przetworzonych produktów spożywczych, począwszy od przemysłowych pokarmów dla niemowląt i małych dzieci, poprzez pieczywo, przemysłowe ciastka i inne słodycze, przemysłowe zupy, kremy, frytki, dania gotowe itp., skończywszy na daniach w stołówkach i restauracyjnych. Czytajmy etykiety na produktach spożywczych. Już samo hasło: „olej roślinny” lub „tłuszcz roślinny” powinno dyskwalifikować produkt w zdrowej kuchni dla dzieci. Najczęściej takie hasło oznacza olej (tłuszcz) przemysłowy, rafinowany, a nawet, gdyby był to olej roślinny nierafinowany, to z pewnością byłby już mniej lub bardziej zjełczały. Ja zwracam uwagę na etykiety nawet w przypadku produktów ze sklepów ze zdrową żywnością, np. nie kupuję ekologicznych rodzynek niesiarkowanych, jeśli w ich składzie jest olej roślinny,także podobnych produktów.
Obok przemysłowo uzyskanego cukru (najczęściej sacharozy, ale nie tylko), odrzucamy więc oleje roślinne. Na co jeszcze zwracać uwagę, czytając etykiety? Także używając rozumu na różne pułapki reklamowe szukając zdrowej wiedzy , Bóg każdego obdarzył rozumem i każdy powinien z niego korzystać jak najlepiej.
Poniżej podaje mój link gdzie można poczytać o zdrowych tłuszczach które zawierają kwasy Omega -3 i 6 a także wiele innych cennych witamin,coraz więcej ludzi korzysta z tych zdrowotnych właściwych tłuszczów które zawierają prawdziwe na zimno tłoczone oleje, a także korzystają dla siebie i swoich pacjentów mądrzy lekarze ,,Dr. Budwig ''czuli olej lniany kontra choroby. Dr. Budwig była nominowana do nagrody Nobla za odkrycie jakim skarbem jest olej lniany,warunek musi być na zimno tłoczony,w specjalnych warunkach i specjalnej maszynie ze stali chirurgicznej nie rdzewnej,takich tłoczni niestety jest nie wiele. Także coraz częściej mówi o tym na swoim blogu Dr. Danuta Myłek. www.gedeon-przyprawy-swiata.pl
|
Olejowe Królestwo: oleje na zimno tłoczone, naturalne zioła oraz przyprawy świata. Wszystko dla zdrowia i urody.
2015-2023 © "GEDEON" Andrzej Malowany |